lubelskie

Lubelskie jest cudne. Nie tylko przyroda ale też ludzie, architektura, wydarzenia. Wszystko jest.

Miasta i regiony

  • niedziela, 29 lipca 2012
    • inne brzmienia - poluzjanci

       

      W Lublinie, pod hasłem Inne Brzmienia, odbył się festiwal muzykujących.  Dawno się odbył ale wciąż jesteśmy w tym samym miesiącu :-)

      Mi udało się być tylko ma koncercie otwierającym. Grali i śpiewali Poluzjanci. I jak nazwa zespołu sugeruje - poluzowali atmosferę. Widownia dała się unieść i ponieść melodyjnym brzmieniom i falowała od piosenki do piosenki. Ja na przykład przenosiłem się z miejsca na miejsce tanecznym ruchem konika polnego, zręcznie(?) gibając biodrami w takt muzyki :-)

      Było super!

       

      Jak zwykle trochę zazdrościłem, tym którzy mogli wspiąć się z aparatem na samą scenę...

       

      Zespół...

       

      ...

       

      święt/n/y muzyk ;-)

       

       

       

       

       

       

       

      Miasto zapewniło ciekawy wystrój

       

      a Zespół dodatkowe efekty

       

       

       

      Występy podziwiali i najmłodsi...

       

      ...i starsi

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      wujekbronek
      Czas publikacji:
      niedziela, 29 lipca 2012 19:18
  • poniedziałek, 09 lipca 2012
    • tajemniczy cień wędrowca

       

      Tytuł zapodałem normalnie na miarę najbardziej kasowych gier fantazy - nie wierzycie? gugle za przewodnika... ale tak naprawdę to imć Józef Czechowicz wyprzedził swoją wizją epokę albo i dwie. Oto stworzył prześliczny poemat o naszym mieście (Lublinie - jakby się kto rozkojarzył albo nie tak jarzył) i w nim właśnie przedstawił postać  tajemniczego Wędrowca oprowadzającego (słuchaczy i czytaczy) po Lublinie, po miejscach szczególnie bliskich Autorowi.

      Co roku lubelski TeatrNN (baaaardzo cenna dla naszego miasta formacja kulturalna, z której zasobów nie raz i nie dwa korzystałem na tym blogu) organizuje co roku przejście trasą opisaną w Poemacie o Mieście Lublinie - ha, zastrzegę się, że może są drobne odstępstwa czy uproszczenia, ale "może" - trudno mi powiedzieć: nie sprawdziłem dokładnie a całą imprezą zainteresowałem się pod kątem fotograficznym. No i przecież "nie można być jednocześnie twórcą i tworzywem" - brałem udział w spacerze od początku do końca ale uwagę miałem rozdwojoną i pewne fakty, imiona, nazwiska, daty lub inne detale z pewnością umknęły mojej percepcji.

      Nic to, powiem Wam, bo spacer z Poematem to naprawdę wielka rzecz. Może wolałbym żeby wszystko trwało dłużej, żeby więcej smakować i poezji i Lublina - ale Organizatorzy wiedzą co i jak, mają doświadczenie więc cichutko w szeregu stoję i biorę co dają. A na początku dają dużo: i kartę pamiątkową, i mapę prawie-jak-starodawną aby nikt się nie zgubił. I najważniejsze: komiks z treścią Poematu, z którego w wyznaczonych miejscach odczytujemy chórem kolejne fragmenty.

      Ludzi było - no, do setki? Może przesadzam ale na pewno zdrowo ponad pięćdziesiątkę. Nie wszyscy mogli uczestniczyć do końca ale początek zaiste imponujący był. Za rok spacer planowany jest na 22.07.2013 - proszę więc w kapowniczkach pozapisywać i stosowne alarmy w fonach ustawić :-)

      A teraz zapraszam na garstkę wspomnień :-)

       

      Na wieży furgotał blaszany kogucik
      na drugiej - zegar nucił.
      Mur fal i chmur popękał
      w złote okienka:
      gwiazdy, lampy.

      Lublin nad łąką przysiadł.
      Sam był -
      i cisza. 

      Pierwsze czytanie - wejście na wiadukt Poniatowskiego

       

       W mieście można napotkać "tropy"z poprzednich spacerów (co też i opisałem wcześniej :-) )

       

       Na zdjęciu doliczyłem się około sześćdziesiąt osób a wszyscy jeszcze nie doszli (do miejsca kolejnego czytania :-) )

       

       

       

       

       Komiks w natarciu a Radio Lublin skrzętnie nagrywa

       

       

      Bez mapy ani rusz

       

       

      Po lewej nasz przewodnik z ramienia TeatruNN a po prawej gość z Izraela, który specjalnie przyleciał ze swojego kraju aby wziąć udział w Spacerze

       

      Aleje głuche mamrocą nocą, jak rynny.
      Blask blady gwiazdy samotnej opiera się o cień,
      o bluszcz, żałobny barwinek,
      paprocie.

      Krzyże z marmuru, anioły brązowe srogo
      stanęły na piersiach trumien.

      Pieje kogut.

      Napisy z bramy cmentarza w pamięci zakarbuj, zatnij:
      "Oto teraz w prochu zasnę - z prochu wstanę w
      dzień ostatni"...

      opuszczamy grób Józefa Czechowicza

       

       

      Przy grobie Władysława Panasa - tu wyjątek od "wspólnego" czytania

       

       

       Projekcja filmu w bramie Grodzkiej - wrr, nie pytajcie co i jak - walczyłem z lampą, żeby nie błyskać ludziom oczach a tu albo mi ją zasłonili nieoczekiwanie albo sam ją odpaliłem

       

       

      Docieramy pod Zamek, jak widać nasze szeregi rzedną

       

       ...ale wciąż stanowimy imponującą grupę

       

       

      Widok na Lublin ze wzgórza Czwartek - "dobranoc miasto, dobranoc"

       

       

      "Wędrowcze, masz towarzysza. Księżyc w pełni, srebrny, daleki pójdzie odtąd za twoimi krokami."

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (9) Pokaż komentarze do wpisu „tajemniczy cień wędrowca”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      wujekbronek
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 09 lipca 2012 00:23

Wyszukiwarka

Kategorie

Kanał informacyjny

Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl Akcja: Nie kradnij zdjęć! Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...